-Wszystko w porządku?
-Nie-mruknął- pomożesz mi wstać?
Zaśmiałam się i pomogłam mu wstać. Gdy leżał już na łóżku usiadłam na brzegu i upewniłam się czy na pewno wszystko w porządku.
-Tak, po prostu nogi mi zdrętwiały od tego bezczynnego leżenia.
-Aha. Dobra ja będę na poddaszu, będę malowała ściany-oznajmiłam wstając z jego łóżka.
-To później przyjdę i zobaczę twoje malowidła-zaśmiał się. Pokiwałam głową i poszłam na poddasze. Włączyłam muzykę na telefonie najgłośniej jak się da, otworzyłam pędzle i puszkę farby. Najpierw zaczęłam malować wszystko co mi się kojarzy z tym miejscem. , gdy skończyłam malować tą ścianę wzięłam się za spray'e. Zaczęłam pisać jakieś napisy na jednej ścianie, na drugiej zaczęłam rysować zwierzęta. Trzecia została czysta. Ogólnie fajnie to wyszło.Zwierzęta zawsze śmiesznie mi wychodziły na ścianach.

-Dzięki-podziękował.
-Proszę. Co chcesz na śniadanie?-zapytałam zaglądając do lodówki.
- Może płatki?-odpowiedział pytaniem na pytanie.
-Ok. To siedź ja ci zrobię-rozkazałam. Nie miał nic przeciwko. Chyba naprawdę mu strasznie zdrętwiały nogi. Sięgnęłam po płatki na górną półkę stając na jednej nodze. Kto je tam położył? Gdy już je dosięgnęłam, wyjęłam mleko z lodówki.
-Podgrzać? Najpierw płatki a potem mleko, czy na odwrót?-zapytałam szybko.
-Nie podgrzewaj, najpierw płatki a potem mleko-oznajmił spokojniej ode mnie. Zrobiłam mu płatki i położyłam miskę na blacie. Zaczął jeść.
-A ty nie chcesz?
-Nie, dziękuję. Około szóstej zjadłam kanapkę.-podziękowałam i kontynuowałam- oglądałam propozycje studiów.
-I na jaki kierunek się wybierasz?
-Prawdopodobnie medycyna lub fotografia. Ale dobre są medycyny. Jak medycyna to...-zamyśliłam się na jaki kierunek-chyba chirurg, może kardiolog...
-No spoko. A pokażesz mi ten pokój?
-Ok, chyba się już wywietrzył.
Miałam taką nadzieję bo nie chciałabym żeby Zayn lub ja zostali uduszeni przez unoszące się opary farby w powietrzu. Odebrałam miskę Zayn'a i włożyłam do zmywarki. Tym razem szedł o własnych siłach i nogach. Doszliśmy na poddasze i zaczął oglądać pomieszczenie. Przy okazji tłumaczyłam mu co oznaczała każda ściana. Z napisem LOVE to, to że się zakochałam (nie powiedziałam mu w kim), ta z napisami to ogólnie moje emocje i bezmyślne bazgroły, a ta ze zwierzętami- kocham zwierzęta i chciałabym je kiedyś mieć.
-Czwarta została pusta bo nie miałam pomysłu i poza tym udusiłabym się tutaj.
-Spoko. Jak chcesz to potem razem możemy coś namalować.-zaproponował. Nie odrzuciłam jego propozycji wręcz przeciwnie-zgodziłam się i możemy zamalować ją z wszystkimi. Postąpił tak samo jak ja. Zgodził się. Zamknęłam okno bo potem zapomnę i wróciliśmy do kuchni. Poszliśmy oglądać telewizję. Znaleźliśmy jakiś film i zaczęliśmy go oglądać.
_______________________________________________________________
Kto grał w flappy bird? JA już grałam doszłam do 11. Jutro idę na lodowisko z klasą nie byłam na nim od półtora roku lub dłużej.
DOCZEKAM SIĘ 3?
-Ok. To siedź ja ci zrobię-rozkazałam. Nie miał nic przeciwko. Chyba naprawdę mu strasznie zdrętwiały nogi. Sięgnęłam po płatki na górną półkę stając na jednej nodze. Kto je tam położył? Gdy już je dosięgnęłam, wyjęłam mleko z lodówki.
-Podgrzać? Najpierw płatki a potem mleko, czy na odwrót?-zapytałam szybko.
-Nie podgrzewaj, najpierw płatki a potem mleko-oznajmił spokojniej ode mnie. Zrobiłam mu płatki i położyłam miskę na blacie. Zaczął jeść.
-A ty nie chcesz?
-Nie, dziękuję. Około szóstej zjadłam kanapkę.-podziękowałam i kontynuowałam- oglądałam propozycje studiów.
-I na jaki kierunek się wybierasz?
-Prawdopodobnie medycyna lub fotografia. Ale dobre są medycyny. Jak medycyna to...-zamyśliłam się na jaki kierunek-chyba chirurg, może kardiolog...
-No spoko. A pokażesz mi ten pokój?
-Ok, chyba się już wywietrzył.
Miałam taką nadzieję bo nie chciałabym żeby Zayn lub ja zostali uduszeni przez unoszące się opary farby w powietrzu. Odebrałam miskę Zayn'a i włożyłam do zmywarki. Tym razem szedł o własnych siłach i nogach. Doszliśmy na poddasze i zaczął oglądać pomieszczenie. Przy okazji tłumaczyłam mu co oznaczała każda ściana. Z napisem LOVE to, to że się zakochałam (nie powiedziałam mu w kim), ta z napisami to ogólnie moje emocje i bezmyślne bazgroły, a ta ze zwierzętami- kocham zwierzęta i chciałabym je kiedyś mieć.
-Czwarta została pusta bo nie miałam pomysłu i poza tym udusiłabym się tutaj.
-Spoko. Jak chcesz to potem razem możemy coś namalować.-zaproponował. Nie odrzuciłam jego propozycji wręcz przeciwnie-zgodziłam się i możemy zamalować ją z wszystkimi. Postąpił tak samo jak ja. Zgodził się. Zamknęłam okno bo potem zapomnę i wróciliśmy do kuchni. Poszliśmy oglądać telewizję. Znaleźliśmy jakiś film i zaczęliśmy go oglądać.
_______________________________________________________________
Kto grał w flappy bird? JA już grałam doszłam do 11. Jutro idę na lodowisko z klasą nie byłam na nim od półtora roku lub dłużej.
DOCZEKAM SIĘ 3?
Fajny wpis - mój rekord w Flappy to 29 ;)
OdpowiedzUsuńMój to 11. Miałam tę grę na telefonie siostry. Miło że komentujesz.:*
OdpowiedzUsuń