Rozdział 3
Ten rozdział dedykuję hienie, na zawsze NPPS!!!
Obudziłam się w moim pokoju
wyczerpana wczorajszym dniem. Wzięłam do ręki aparat i
postanowiłam pooglądać zdjęcia z ogniska. Pierwsze zdjęcie jakie
zobaczyłam było to na którym śpiewamy, na następnym leżymy na
ziemi oglądając gwiazdy, następne to w którym robimy grupowego
przytulasa niestety z Emmą ale jak żyć to żyć. Było jeszcze
dużo zabawnych zdjęć, najbardziej mnie rozśmiesza to na którym
jem marchewkę a Louis chce mi ją zabrać, pamiętam jakby to było
wczoraj. Biegałam z marchewką w jednej ręce, nie mógł mnie
dogonić, ale zmęczona bieganiem trochę zwolniłam, a on
mnie złapał i przewiesił przez ramię i zaczął się kręci
dookoła własnej osi ze mną na ramieniu. Ja oczywiście krzyczałam
żeby mnie puścił ale on wtedy przyśpieszał. Gdy dał sobie siana
z kręceniem mnie wziął mnie na ręce i powiedział żebym oddała
mu marchewkę, niechętnie mu ją oddałam a on mnie puścił,
pamiętam to. Spojrzałam na zegarek. 8:50. Nie mam nic do roboty. Wstałam poszłam do garderoby i wyjęłam szarą bluzę, pod nią wybrałam to, a na nogi to. Poszłam do łazienki się przebrać i umyć zęby.
Wyszłam z łazienki i skierowałam się na dół, do kuchni po butelkę wody, sięgnęłam do lodówki i wyciągnęłam małą butelkę napiłam się i ją schowałam. Poszłam na korytarz założyć moje air maxy.
Wyciągnęłam z kieszeni mojej bluzy Mp3 i włączyłam muzykę. Nie znam dokładnie tej okolica,ale gdy jechaliśmy z lotniska widziałam park, tam się udam. Było dość ciepło jak na Londyn. Zwiedziłam cały park biegając. Po Godzinie postanowiłam wrócić do domu. Weszłam po cichu na korytarz, słyszałam w kuchni głosy. Zdjęłam buty i weszłam do kuchni, zobaczyłam siedzącego Niall'a przy wysepce wokół niego stała reszta, miał schowaną twarz w rękach, jakby płakał.
-Hej wszystkim! Co się stało?- zapytałam kładąc mp3 na blacie. wszyscy w jednej chwili odwrócili się w moją stronę. Mieli takie dziwne, przerażone i tym bardziej zabawne miny. Niall podniósł głowę i spojrzał na mnie.
-Maddie-krzyknął i rzucił się w moją stronę- gdzie ty byłaś, zamartwialiśmy się o ciebie.
-Biegałam, tak się przestraszyłeś że mnie nie ma?-zapytałam z troską w głosie.
-Noo. Nigdy więcej tak nie rób, albo nas o tym uprzedzaj. Tak się cieszę że nic ci nie jest.-oznajmił i wtulił się we mnie mocniej. Po chwili podeszli do nas chłopaki i też mnie przytulili a raczej nas nie wiem jak to ująć. Gdy się od siebie odkleiliśmy powiedziałam:
-Idę wziąć prysznic,a potem możemy sobie zrobić maraton filmowy, co wy na to?
-Ok-odpowiedzieli chórem znowu.
-Wy tak zawsze mówicie chórem- zapytałam unosząc brew do góry.
-Czasami, gdy mamy taką samą opinię-odpowiedział Liam. Zauważyłam że Zayn się nie odzywa w moim towarzystwie. A może mnie nie lubi? Albo to są moje urojenia, albo po prostu nie ma nic do powiedzenia. Nie rozumiem tego człowieka.
Wzięłam szybki prysznic i ubrałam się w to. Chłopaki wybrali jakiś film.
- Co to za film?-zapytałam siadając pomiędzy Louisem a Harrym a przede mną siedział Niall.
-Oglądamy Naznaczony- odpowiedział Harry z cwanym uśmieszkiem.
-Jak będę się bała nie zawaham się krzyczeć- ostrzegłam śmiejąc się. Film się zaczął , na każdych strasznych momentach chowałam się w koszulkę Hazzy lub Louisa. W trakcie filmu zaczęłam się bawić włosami Nialla, aż w pewnym momencie wyskoczyła straszna twarz w telewizorze, wydałąm z siebie stłumiony krzyk i pociągnęłam Nialla za włosy a on syknął z bólu.
-Przepraszam cię Niallerku nie chciałam po prostu się przestraszyłam- usprawiedliwiłam się.
-No dobrze , ale jesteś mi winna żelki- odpowiedział znając życie pewnie uśmiechając się triumfalnie. Reszta filmu minęła jak wcześniej, czyli albo wtulona w kogoś lu szarpiąc Nialla za włosy. Takim sposobem jestem winna Niall'owi już 5 paczek żelków i dwa Snikersy, ale wymagania...
:* BFF !!!! NPPS też!!!
OdpowiedzUsuńTa Maddie to ma styl..../Hienaaaa-Weraaa
Elo, super wpisik Ola <3 Pozdro xD / Ala ( ty wiesz która )
OdpowiedzUsuń