poniedziałek, 6 stycznia 2014

Rozdział 9

***Oczami Niall'a***
-  Ja mam 5 060- powiedział Zayn.
-ja też-odpowiedziałem-dzwoniłem do taty i Grega. Tata ma 4060, a Greg 1360
-Ja mam 3560-Liam
-ja też 2060-Louis.-resztę wydałem na marchewki i szelki.
-Ja też mam 4040-odpowiedział Harry. Wziąłem do ręki kalkulator i zacząłem liczyć. -Wychodzi na to że mamy równo 24940 brakuje 60$.
-Może weźmiemy od Maddie?-zaproponował Liam. To wcale nie głupi pomysł, raczej je zostało dużo po śmierci matki.
-Ok, to wy tu zostańcie, a ja pójdę i poszukam.-oznajmiłem, nie czekając na odpowiedź pognałem do pokoju Maddie. Wparowałem do jej pokoju potykając się o własne nogi i upadając koło łóżka tak, że moja głową była skierowana pod łóżko Maddie. Moją uwagę przykuło zdjęcie. Wziąłem je do ręki, była na nim Maddie z jakimś chłopakiem. On robił zdjęcie, a ona go całowała w policzek. Westchnąłem, uwielbiam ją. Jeżeli coś jej się stanie to zabiję tego kto ją porwał. I jego współpracowników. Przypomniałem sobie cel "mojej misji" i zacząłem szukać. Spojrzałem na biurko, na moje szczęście znalazłem na nim jej portfel. Otworzyłem go i wyjąłem z niego wszystkie banknoty. Równo 30$, muszę znaleźć jeszcze 30$. Spojrzałem  no półkę z książkami, zobaczyłem skarbonkę świnkę z młotkiem. Wziąłem ją do ręki i wyjąłem młotek. Jak ją odzyskamy to kupię jej nową. Rozbiłem ją na podłodze i znalazłem w niej 50$. Wziąłem 30 i zbiegłem na dół.
-Chłopaki mam 60$.
-No to na co czekasz? Dzwoń do niego i powiedz że masz kasę- przypomniał Zayn.
-Masz rację już dzwonię.
    Wyszedłwm na taras i zadzwoniłem do Maddie (bo o ma jej telefon). Odebrał po 3 sygnałach.
-Masz kasę?-zapytał.
-Mam.
-Dziewczyna żyje, oddam ją dopiero pod koniec tygodnia muszę się nią nabawić...
-Jak to?
-Normalnie, pieniądze położysz w parku w sobotę w sportowej torbie.
-A Maddie?
-Zorientujesz się kiedy ją znajdziesz...
-Tylko ją dotknij...
-Bo co zadzwonisz na policję?-zakpił-Nie radzę dla dobra dziewczyny...
Rozłączył się. kopnąłem w konewkę która stała na tarasie. Chłopaki gdy usłyszeli huk, od razu przybiegli.
-Co się stało?-zaczął Harry.
-Powiedział że kasę mam oddać w sobotę w sportowej torbie.
-A Maddie?-przerwał Liam.
-Dążyłem do tego. Powiedział że się zorientuję jak ją znajdę.
-Czyli masz jej szukać?
- Nie wiem. musimy poczekać do soboty.
***Oczami Harry'ego***
Boże jak można porywać ludzi? Jeżeli nie ma się kasy to powinno, się znaleźć jakąś prace np. w spożywczaku lub na kasie w TESCO. Cały czas myślę o Maddie, nie mogę myśleć o niczym innym. Cały czas w głowię widzę ją w okularach, w swoim sportowym ubraniu i uśmiechniętą która do mnie macha. Jezu czy ja? Nie nie mógłbym. Co bym powiedział Niall'owi? Niall zakochałem się w Maddie, ale nie wiem czy ona we mnie zapytasz jej się czy mnie kocha? Jezu w mojej głowie to brzmi żałośnie. Poszedłem do mojego pokoju, położyłem się na łóżku i zacząłęm myśleć. O niej. Co ona ze mną wyczynie. Do jakiego stanu mnie doprowadza. A może po prostu się o nią martwię... Albo po prostu się w niej zakochałem. Wyjąłem z półki nocnej moje płyty z filmami. Nie było ich tam przypomniałem sobie że schowałem je pod łóżko. Zajrzałem pod łóżko nie było ich tam, ale znalazłem inną kasetę, podniosłem ją i zobaczyłem napis na opakowaniu:
,, Madeline"
Wziąłem laptopa i ją włączyłem. To co na niej zobaczyłem przeraziło mnie. Widziałem nie przytomną Maddie, całą poobijaną. Nad nią stał jakiś facet i trzymał w ręku nóż. Kucnął przy niej i przyłożył nóż do jej twarzy. Tu film się kończy. Cały przerażony krzyknąłem żeby chłopaki tu przybiegli, gdy już przyszli pokazałem im to nagranie. Niall zrobił się blady jak ściana, cały się trząsł. 
-Niall, lepiej usiądź.-powiedział Liam
-Dobry pomysł-potwierdził Zayn.
-idę po wodę-oznajmiłem i zszedłem na dół. Wyjąłem z lodówki butelkę wody  i skierowałem się na górę. Usłyszałem huk w pokoju Maddie. Otworzyłem niepewnie drzwi. Zobaczyłem stłuczone okno i kamień na podłodze. Postawiłem szklankę na półkę i podniosłem kamień. Miał przyczepioną karteczkę. Odkleiłem ją i odwinąłem. Było na niej napisane to:
,,Nic mnie nie powstrzyma przed zabiciem jej, nawet wasze żałosne pieniądze"
Zwinąłem ją w kulkę. Postanowiłem jej nie pokazywać Niall'owi bo jeszcze zemdleje, pokaże ją chłopakom ale później. Schowałem ją do kieszeni i poszedłem do pokoju Niall'a. Podałem mu wodę, a Liam kazał mu iść spać. Z tym Niall nie miał problemu bo poszedł od razu spać. Wyszliśmy z jego pokoju i skierowaliśmy się do pokoju Maddie. Pokazałem im karteczkę a oni się jeszcze bardziej przestraszyli.
-Musimy iść jej szukać-postanowił Zayn.
-Dobra myśl, tylko że gdzie ona może być? W jakiej części Londynu i czy w ogóle jest w Londynie.
-Zaczniemy jej szukać w parku, opuszczonych domach, i różnych miejscach gdziekolwiek można by było się bezpiecznie skryć.-oznajmił Louis.
-Dzisiaj zrobimy pierwszą turę. Ja i Louis pójdziemy do opuszczonego domu, a wy do parku. Nic nie mówimy Niall'owi- oznajmiłem. Wszyscy pokiwali głowami potakująco-idźcie się przebrać w dresy najlepiej w jakieś nie rzucające się w oczy. Widzimy się na dole za pięć minut. Pójdziemy pieszo.
Rozeszliśmy się do swoich pokoi. Podszedłem do swojej szafy i wyjąłem stary znoszony dres. Gdy byłem gotowy zszedłem na dół gdzie byli już prawie wszyscy. Nie było tylko Louisa który jak mi powiedzieli jest w toalecie. Gdy Louis do nas dołączył rozdzieliliśmy się i zaczęliśmy przeszukiwać okolice granic Londynu w naszej okolicy.

1 komentarz: